Dom niedoskonały. - Barn House
Barn House. Nowoczesny i funkcjonalny dom. Wymyślony i zaprojektowany przez nas od podstaw. Poczuj niepowtarzalny klimat nowoczesnej stodoły. Znajdź coś dla siebie wśród wielu zebranych inspiracji oraz naszych oryginalnych pomysłów.
barn house modern house nowoczesny dom nowoczesna stodoła
16206
post-template-default,single,single-post,postid-16206,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,side_menu_slide_with_content,width_470,qode-theme-ver-11.0,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive
 

Dom niedoskonały.

Dom niedoskonały.

Mieszkamy w naszym nowym domu już miesiąc. Powoli zaprzyjaźniamy się z nim, choć początki tej znajomości były trudne. Przyzwyczajamy się także do życia na wsi. Dla mnie największym wyzwaniem jest zaplanowanie zakupów na kilka dni, ponieważ nie mamy jeszcze drugiego samochodu, żebym mogła spontanicznie wyskoczyć do sklepu. Nigdy nie gromadziłam produktów w kuchni, więc teraz asekuracyjnie kupuję wszystko x 2. 🙂

 

Nasz niedoskonały dom.

 

Nowy rok. Jeśli ktoś liczył, że wraz z nadejściem 1 stycznia wszystkie jego problemy znikną, zapewne się przeliczył. Uczciwie przyznam, że my też mieliśmy jakieś złudzenia. 🙂 Większe inwestycje wokół domu odkładamy na wiosnę, a aktualnie jesteśmy na etapie szukania niedoskonałości naszej stodoły.

Nie wiem, czy każdy kto buduje dom przez to przechodzi, ale po euforii związanej z samą budową, późniejszym totalnym zauroczeniem gotowym budynkiem, przyszedł czas drążenia tematu, analizowania szczegółów i „gdybania”. Ach, można było zrobić to czy tamto inaczej, lepiej. Można było zbudować dom idealny, o którym pisaliśmy tu. 🙂 Ale czy na pewno wszystko mogliśmy przewidzieć? Zdecydowanie nie. Należy także rozróżnić nasze błędne decyzje, od nazwijmy to „błędów nie z naszej winy”.

 

Błędy architekta…

Architekt miał proste i oczywiste zadanie: przenieść na papier nasz pomysł. Nic nie zmieniać, nic nie wymyślać, tylko nadać naszemu projektowi profesjonalny look :), tak aby każda ekipa budowlana mogła go przeczytać. (Projekt domu znajdziecie tu). Miał także zatroszczyć się o wszystkie techniczne szczegóły, o których my zapomnieliśmy lub nie mieliśmy bladego pojęcia. I to zadanie, naszym zdaniem, trochę go przerosło.

Błąd architekta numer jeden.

Płyta fundamentowa, którą nasz architekt zdecydowanie nam odradzał, mimo że wiedział, że budujemy na glinie, „wystaje” poza drzwi garażowe. Tak. Ogrzewana płyta, została tak zaprojektowana, że nie zmieściła się w domu! Powstał w ten sposób mostek termiczny, którym zapewne ucieka nam ciepło. Na szczęście jest to do skorygowania.

Błąd architekta numer dwa.

Lodówka i piekarnik w oknie. Założenie naszego architekta było takie, aby zabudowany słupek w kuchni, z lodówką i piekarnikiem, był ustawiony bokiem do okna, w jego świetle. Tak, aby z podwórka było widać, że mamy lodówkę i piekarnik. Właściwie w całej kuchni nie było żadnego miejsca, w którym można było postawić lodówkę, ponieważ wszędzie przewidziane były okna. Nie wychwyciliśmy tego patrząc na projekt. Zorientowaliśmy się w ostatniej chwili, zanim zamówiliśmy okna.  Mąż osobiście zamurował kawałek ściany, odkrywając przy okazji, że minął się z powołaniem. 🙂 I za to dziękujemy Panu Architektowi. Wiemy przynajmniej, że nam żadna praca nie jest straszna.

Błąd architekta numer trzy.

Niestandardowy wymiar drzwi. Nie wiedzieliśmy, że są standardowe i niestandardowe wymiary drzwi. Nie wiedzieliśmy, że standardowe są powszechnie dostępne i kosztują mniej, a niestandardowe o wiele, wiele więcej i przeważnie wykonuje się je na zamówienie. Nie wiedzieliśmy, bo w mieszkaniu w bloku nie mamy zwykłych drzwi, mamy drzwi przesuwne. Stanęliśmy przed dylematem: albo mieszkamy tymczasowo bez drzwi, albo kupujemy drzwi w markecie budowlanym i kombinujemy. Wykombinowaliśmy, ale z trudem.

 

Inne błędne decyzje.

Wybór systemu rynien Galeco był bardzo zły!!! Trzy wykrzykniki to za mało, żeby wyrazić naszą wściekłość. Rynny były modernizowane już trzy razy, bo woda dosłownie lała się po elewacji i to jest absolutny skandal, że producent wypuszcza coś, co nie ma prawa działać w żadnym domu, w żadnych warunkach. Jakość nieadekwatna do ceny. Odradzamy i przestrzegamy.

Kominek, którego nie ma. Od początku chcieliśmy mieć tradycyjny kominek. I kiedy dom był już gotowy, weszliśmy do salonu i zapragnęliśmy w nim stojącego pieca typu koza. Wybraliśmy model firmy Invicta. Piec jest piękny, nowoczesny, dostojny. Ale przy naszym kominie, przygotowanym do tradycyjnego kominka, wygląda źle. Montaż jest jakiś pokręcony, ponieważ wlot do komina jest w takim a nie innym miejscu. Odsłonięte metalowe drzwiczki, kratki, do których musi być dostęp, najchętniej byśmy zamurowali. Wygląda to, delikatnie mówiąc nieestetycznie, a pomysłów na wyjście z tej sytuacji brak.

 

 

Podsumowując, mamy 5 rażących błędów. Stan na dzień 3 stycznia 2018 r. Aż strach pomyśleć, co będzie w grudniu. 🙂 Ostatnio znajomi zapytali nas, dlaczego wybudowaliśmy dom w Polsce? Dlaczego nie wyjechaliśmy na przykład do ukochanej przez nas Grecji?

Mogliśmy…, ale stodoła w Grecji? 🙂

 

 

 

 

Zobacz także:

Projekt domu – stodoły.

 

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

3 × 2 =