Przeprowadzka i inne nieszczęścia. Przeprowadzka do nowego domu.
Barn House. Nowoczesny i funkcjonalny dom. Wymyślony i zaprojektowany przez nas od podstaw. Poczuj niepowtarzalny klimat nowoczesnej stodoły. Znajdź coś dla siebie wśród wielu zebranych inspiracji oraz naszych oryginalnych pomysłów.
barn house modern house nowoczesny dom nowoczesna stodoła
16209
post-template-default,single,single-post,postid-16209,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,side_menu_slide_with_content,width_470,qode-theme-ver-11.0,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive
 

Przeprowadzka i inne nieszczęścia.

Przeprowadzka i inne nieszczęścia.

Witamy ponownie. Minęły prawie dwa miesiące od ostatniego wpisu…

Gdzie byliśmy? Długa historia…

 

Skrupulatnie zaplanowana przeprowadzka do nowego domu (o której z entuzjazmem pisałam tu), okazała się totalną klapą. Nawet nie pamiętam, jaki to był dzień. Od początku wszystko szło źle i jeszcze długo po przeprowadzce nadal było nie tak jak powinno być. Nie tak, jak to sobie wyobrażaliśmy.

 

Przeprowadzka.

 

Mieliśmy dwa dni na ostatnie prace w domu przed przeprowadzką: wykończenie łazienki, montaż koniecznego do funkcjonowania oświetlenia, sprzątanie. Akurat przez te dwa dni nie było prądu. Ale nie tylko w naszej wsi, nie było go w wielu miejscowościach. To była jakaś poważna awaria. Około godziny 15. 30 zapadała totalna ciemność. Trzeba było wracać do miasta. Wprowadziliśmy się więc na plac budowy, bo większości zaplanowanych rzeczy nie zdążyliśmy zrobić. Agregat prądotwórczy? Tak, oczywiście że mamy. Tylko kluczyk gdzieś się zgubił. Znalazł się po dwóch dniach, ale wtedy nie był już potrzebny.

 

W dniu przeprowadzki spadł śnieg, który w połączeniu z błotem, stworzył barierę nie do pokonania dla naszego samochodu. Zakopaliśmy się tuż przed bramą wjazdową. Tak przywitał nas nowy dom.

Pokonaliśmy błoto i weszliśmy do środka, brudni i zmęczeni. Okazało się, że w domu jest zimno! Pompa ciepła (którą zachwycałam się tutaj), chyba nas przerosła. 🙂 W skrócie: uruchamiana przez nas w sposób nieprawidłowy, grzała tylko trochę. Za mało, żeby w domu było chociaż 20 stopni C. Co zrobiliśmy? Wzięliśmy dziecko, kota, materac i wróciliśmy do pustego mieszkania, gdzie mieszkaliśmy na podłodze przez dwa dni, w oczekiwaniu na temperaturę pokojową w domu.

 

Po opadach śniegu przyszły opady deszczu i dodatnia temperatura, co zrujnowało do końca stan naszej drogi dojazdowej, a następnie stan techniczny naszego samochodu. Przed dom można było wyjść tylko w kaloszach. Musieliśmy zainwestować kolejne pieniądze w remont drogi (jesteśmy właścicielami około 100 metrów drogi dojazdowej). A przed nami kolejna inwestycja: terenowy samochód.

 

Po tym wszystkim, w naszym nowym, wymarzonym domu, czuliśmy się obco, jak na odludziu, jak na zesłaniu, za karę. Mieliśmy wrażenie, że wszystko jest przeciwko nam. Nic nas nie cieszyło. Dom stał się dla nas źródłem samych problemów, a miał być przecież spełnieniem marzeń. Znajomi pocieszali nas, że za parę lat będziemy się z tego wszystkiego śmiać. Inni radzili, żeby przestawić, przekręcić, przetrzeć, pogłaskać obrazek z Żydem, żeby los się odwrócił. Krewni kazali nam skropić cały dom święconą wodą, bo ktoś mógł rzucić na nas urok! Oczywiście próbowałam wszystkiego.

 

Nadeszły Święta… Chciałam je odwołać. Namawiałam męża, żeby wynieść choinkę przed dom, żeby nie wieszać bombek, lampek. Nie zgodził się. Choinka zajęła honorowe miejsce w salonie.

Na szczęście ten rok już się kończy i nic ani nikt tego nie powstrzyma. 🙂 Żegnam go z przyjemnością i zapominam wszystko co było złe. Jedyne wspomnienia, które zachowam, to pierwsze kroki mojej córki, jej pierwsze słowo: „tata”, drugie: „bajki” i trzecie: „boogie woogie”. 🙂

A od Nowego Roku żądam końca naszych problemów! i proszę o dużo zdrowia.

Tak więc, życzenia Szczęśliwego Nowego Roku od nas dla wszystkich, bo wszystkim życzymy dobrze i pamiętajcie …

BOOGIE WOOGIE! 🙂

 

 

Zobacz także:

Blog. Po co i dla kogo piszemy?

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

17 − 14 =